Racjonalne odżywianie

Racjonalne odżywianie = tyle, ile potrzeba i w odpowiednim czasie

Racjonalne odżywianie

Ważnym jest pytanie jakie potrawy wzmacniają nasze zdrowie. Kiedy, jak i które produkty łączyć ze sobą, ile jeść? Można by odpowiedzieć, że najwięcej pożytku daje jedzenie w takiej ilości, która tylko zaspokaja głód. Często jednak jemy dlatego, że mamy na coś ochotę. Nie-racjonalne odżywianie polega głównie na nadmiernym dostarczaniu kalorii oraz składników odżywczych, co powoduje wiele chorób tzw. cywilizacyjnych.

Jak jeść, aby organizm funkcjonował najlepiej? Przede wszystkim warto zapamiętać, że lepszy jest lekki niedosyt niż przesyt. Chcąc cały dzień czuć się dobrze, by nie dręczyło nas poczucie głodu ani przejedzenia, powinniśmy ustalić optymalną liczbę posiłków i rozłożyć ilość otrzymanych kalorii. Najlepszy model to 5 posiłków dziennie, z czego ostatni co najmniej 2 godz. przed snem. Pierwsze śniadanie ma pokrywać ok. 25 % dziennego zapotrzebowania na energię, drugie i podwieczorek po 5 – 10%, obiad 30%, kolacja ok. 20 %. Jeśli chodzi o wartość energetyczną, dziennie organizm wymaga dostarczenia średnio 2100 kcal. Stąd pierwsze śniadanie powinno zawierać 500 – 600 kcal, drugie i podwieczorek po 100 do 200 kcal, obiad 700, kolacja ok. 500 kcal.

Racjonalne odżywianie = stała pora posiłków = zdrowie

Ważna jest stała pora posiłków. Organizm przyzwyczaja się do tego rytmu i wydziela soki trawienne. Gdy nie mają czego trawić, narażamy się na dolegliwości żołądkowe i narażamy swoje zdrowie. Czy warto stosować takie odżywianie?

Na to, czy mamy chęć na jedzenie, wpływ ma samopoczucie. Stres i przemęczenie odbierają apetyt. W stanie napięcia nerwowego nie wolno zmuszać się do jedzenia, bo nie da organizmowi pożytku, a wręcz obciąży go zbędnym balastem. Ochota na jedzenie przychodzi łatwo, gdy prowadzimy regularny tryb życia, posiłek jest apetycznie podany, a spożywaniu towarzyszy miła atmosfera. Pamiętajmy o tym, że osłabiony apetyt można pobudzić lekami ziołowymi, a na przejadanie się nie ma lekarstwa. Nad łakomstwem trzeba zapanować samemu.

Organizm podpowiada co da nam zdrowie

Lepiej zadbamy o zdrowie jeżeli zaczniemy jeść zaraz po pierwszym sygnale głodu, to poczucie sytości nastąpi szybko, nawet po zjedzeniu niewielkiej ilości pokarmu – uświadamia dr Andrzej Szymański, autor wielu poradników zdrowego życia. Poczucie głodu oznacza wyczerpywanie zapasów substancji odżywczych, równocześnie wydzielanie wszystkich potrzebnych soków trawiennych: śliny, soku żołądkowego i trzustkowego, żółci oraz soku jelitowego. Jeśli zareagujemy dopiero na drugi wewnętrzny alarm i wtedy zaczniemy jeść, odczujemy sytość około 2 godz. później, dopiero po nasyceniu tkanek i krwi substancjami odżywczymi. Niestety, częściej siadamy do posiłku nie od razu, gdy czujemy „ssanie w dołku”. W rezultacie niepotrzebnie się przejadamy i „zapracowujemy” na nadwagę.

Podobnie nieprędko odczujemy sytość, gdy pożywienie jest mało wartościowe. Przechodzących na dietę owocowo – warzywną zwykle dziwi, że nie jedząc tego, co dotąd i w takich ilościach, nie odczuwają głodu.

Racjonalne odżywianie = Jeść bez pośpiechu

Zaspokajanie głodu jest skomplikowanym procesem biochemicznym, toteż powinien on się odbywać w odpowiednich warunkach. Zacznijmy od tego, że przy jedzeniu nie wolno się spieszyć. Wstępne trawienie następuje w ustach: zęby rozdrabniają pokarm, enzymy zawarte w ślinie rozkładają m.in. węglowodany. Im dłużej pokarm przerabiany jest na pierwszym etapie, tym mniej pracy ma żołądek. Przemęczenie go dużą ilością nieprzerobionych składników, powoduje upośledzenie trawienia, fermentacje i obciążenie całego organizmu.

Jak już zostało zaznaczone, najlepiej całodzienne menu podzielić na kilka porcji. Jedzenie obfitych posiłków jest złym nawykiem, organizm nie wykorzystuje wtedy wszystkich składników. Taki sposób odżywiania powoduje wzrost cholesterolu, miażdżycę serca i otyłość.

Do zapamiętania

Warto stosować zasady prawidłowego odżywiania czyli „racjonalne odżywianie„, jakie znajdziemy w prawie każdej książce na ten temat. Dr Jadwiga Górnicka w „Aptece natury” radzi:

1. Nie przejadać się.

2. Ograniczyć ilość mięsa, a zwiększyć ilość jarzyn.

3. Jarzyny powinny być spożywane w połowie gotowane, w połowie na surowo.

4. Jadać to, co smakuje i odpowiada wzrokowo.

5. Nie jeść w trakcie oglądania telewizji.

6. Jeść wtedy, kiedy odczuwa się głód.

7. Nie objadać się przed snem.

8. Ograniczyć tłuszcze zwierzęce na korzyść tłuszczów roślinnych.

9. Nie przejadać się słodyczami i ograniczać cukier.

10. Dla dobrego trawienia zjadać oddzielnie, np. surówkę, potem, mięso i kartofle.

11. Stosować przyprawy trawienne: pieprz, kminek, majeranek, cząber, itp.

12. Nie pić zbyt gorących płynów i nie spożywać gorących pokarmów.

13. Nie dojadać resztek, lepiej wyrzucić.

14. Nie wszystkie drogie produkty spożywcze są lepsze od tańszych.

Jak dbać o zdrowie Dr. Roik

Jeszcze o tym samym, lecz w innym ujęciu, czyli zasady profilaktycznego żywienia, opracowane przez Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie. Dr Jacek Roik zamieścił je w poradniku „Jak zdrowo żyć”:

1.Bezpieczeństwo dla zdrowia w rozmaitościach spożywanych produktów. Nie ma produktu spożywczego zawierającego wszystkie niezbędne składniki pokarmowe, dlatego mało urozmaicone pożywienie powoduje niedobory niektórych.

2. Utrzymanie należnej wagi ciała chroni przed chorobami przemiany materii. U otyłych częściej występują: miażdżyca, cukrzyca, dna, nadciśnienie tętnicze, kamica żółciowa.

3. Ciemne pieczywo bogatsze w witaminy, składniki mineralne i błonnik. Codzienne spożywanie pieczywa razowego reguluje pracę przewodu pokarmowego, zapobiega zaparciom i ułatwia utrzymania prawidłowej wagi ciała.

4. Dwie szklanki chudego mleka dziennie zapewniają wystarczającą ilość wapnia. Mleko jest również dobrym źródłem wysokowartościowego białka i witaminy B2.

5. Ryba jest zdrowszym źródłem białka niż mięso. Spożywanie ryb co najmniej dwa razy w tygodniu należy do zasad profilaktyki choroby wieńcowej. Nasiona roślin strączkowych (groch, fasola, soja) będące również dobrym źródłem białka, mają też znaczenie w profilaktyce miażdżycy.

6. Duża ilość warzyw i owoców zapewnia organizmowi wystarczającą ilość witamin, beta-karotenu, składników mineralnych i błonnika. Witaminy w warzywach i owocach mają właściwości przeciwmiażdżycowe i przewciwnowotworowe. Potas obniża ciśnienie krwi. Błonnik warzyw i owoców reguluje pracę przewodu pokarmowego, zapobiega zaparciom i obniża poziom cholesterolu w surowicy krwi.

7. Ograniczenie tłuszczów zwierzęcych i produktów obfitych w cholesterol zapobiega zawałowi serca. Tłuszcze zwierzęce podnoszą stężenie cholesterolu i zwiększają krzepliwość krwi. Produkty bogate w cholesterol i zwiększające jego poziom to m.in. jaja, podroby.

8. Unikanie słodyczy chroni zęby przed próchnicą i ułatwia utrzymanie prawidłowej wagi ciała. Cukier nie dostarcza składników odżywczych, a jako bogate źródło energii, wypiera z żywienia inne produkty zawierające te składniki.

9. Mniej soli – mniejsze zagrożenie nadciśnieniem. Sól podnosi ciśnienie krwi. Ograniczyć jej spożycie powinny w szczególności osoby z rodzin, w których występuje nadciśnienie.

10. Powstrzymanie się od alkoholu jest rozsądniejsze od umiaru w spożyciu. Alkohol jest bogatym źródłem energii i nie zawiera żadnych składników pokarmowych. Działa toksycznie.

K.K.

2 myśli na temat “Racjonalne odżywianie”

  1. „8. Ograniczyć tłuszcze zwierzęce na korzyść tłuszczów roślinnych.”
    Z tym punktem bym się nie zgodził. Oleje roślinne to zwykle wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega 6. One bardzo łatwo się utleniają. Takie oleje powodują stany zapalne tętnic i w konsekwencji miażdżycę.

    1. Mimo wszystko oleje roślinne są dużo zdrowsze od zwierzęcych. Zwłaszcza jak pomyślę w tej chwili o wieprzowym i wieprzowinie w ogóle. Wieprzowina konsumowana w nadmiarze, czy to mięso czy tłuszcz, w efekcie wywołuje agresję u jej konsumenta. Nie bez kozery została zakazana do spożywania dla Narodu Wybranego.

      Same oleje roślinne w stanie surowym, czyli nie przetwarzane termicznie raczej nie wywołują stanów zapalnych. Muszą to być raczej jakieś kombinacje z innymi produktami, bo trudno mi sobie wyobrazić kogoś delektującego się samym olejem. A niektóre kombinacje mają naprawdę paskudne konsekwencje dla zdrowia.
      Natomiast podgrzewane powyżej 100 stopni Celsjusza ulegają denaturalizacji i wytwarzają się w nich substancje rakotwórcze. Organizm musi sobie z tym mimo wszystko jakoś radzić bo nie wszyscy chorują na raka. Taki mocno podgrzewany tłuszcz roślinny występuje w obfitości np., w margarynach czy jak kto woli, w masłach roślinnych.

      Każdy tłuszcz się psuje a do jedzenia nadaje się zanim się popsuje.

      Oczywiście olej olejowi nierówny, jeden zdrowszy inny mniej.

      Muszę tu dodać, że to właśnie olejem roślinnym lnianym (a nie zwierzęcym) Dr. Budwig leczyła terminalnie chorych na RAKA. Dla ścisłości trzeba nadmienić, że wykorzystywała olej lniany świeży na zimno tłoczony nie oczyszczany, a żeby był przyswajalny w dużych ilościach (leczniczych) musi być miksowany z białym chudym serem twarogowym. Najlepiej wytwarzanym w sposób naturalny.

      Dodatkowa uwaga. Ten olej musi być spożyty w ciągu miesiąca, i odpowiednio przechowywany, gdyż w przeciwnym razie szybko jełczeje i staje się toksyczny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge