Pasożyty bytujące w naszym organizmie a zdrowie

PasożytyZdrowie a pasożyty bytujące w naszym organizmie? Powiesz może, że to twierdzenie jest nieprawdziwe? Nie mam pasożytów w moim organizmie! Masz i to niejednego, z urzędu. Są to niektóre grzyby i bakterie spełniające określone funkcje w układzie pokarmowym, tak dla przykładu candida czy e-coli. Dotąd jest w porządku gdy są wewnątrz układu pokarmowego i „pod kontrolą organizmu”. Problem zaczyna się gdy takie drobnoustroje wydostaną się poza układ pokarmowy. Wywołują wtedy stany zapalne, chorobowe, w wielu przypadkach są trudno wykrywalne ponieważ objawy organizmu wskazują na cokolwiek innego. Można je wówczas nazwać pasożytami. Diagnostyka ogólna jest niedoskonała i nie wykrywa tychże.

Jakie zioło może unieszkodliwić pasożyty?

Bylica piołunJest ich trochę ale dziś chcę powiedzieć o naszym polskim. Cudze chwalicie, swojego nie znacie.

Piołun

Wikipedia

Działanie lecznicze

Przy zastosowaniu wewnętrznym

Piołun poprzez swoją gorycz pobudza funkcje wydzielnicze przewodu pokarmowego, zwiększa apetyt, a dzięki olejkom eterycznym działa żółciopędnie i spazmolitycznie, piołun działa też odkażająco oraz jest środkiem przeciwrobaczym. Stąd też napary z ziela i nalewkę z piołunu, stosowano w bardzo niewielkich dawkach w bezsoczności i niedokwaśności soku żołądkowego, niestrawności, niedostatecznym wytwarzaniu żółci i braku apetytu. Przeciwwskazaniami do wewnętrznego stosowania piołunu były ostre stany zapalne przewodu pokarmowego, np. zapalenie wyrostka robaczkowego i sprzyjające krwawieniu m.in. żylaki odbytu oraz ciąża[25][26], karmienie piersią; leczenie można było prowadzić tylko niewielkimi dawkami i przez krótki czas[23]. Dawniej stosowano nalewki i napary z piołunu stosowano również w neurastenii[27][28],

Przy zastosowaniu zewnętrznym

Odwar z ziela można także stosować zewnętrznie przy zwalczaniu pasożytów skóry (wszy, świerzbowce), gdyż działa na nie toksycznie, w tym celu stosowano też gotowe preparaty zawierające piołun [29] oraz przy owrzodzeniach i ranach. Stosowany w postaci naparu jako lewatywa zwalcza owsicę[27], i glistnicę[23]. Napary z ziela dodawano do kąpieli przy chorobach reumatycznych[30]. Napar z piołunu (mimo że nie zawiera saponin), stosunkowo szybko zmywa tłuszcz, smar i olej z rąk[23].

Piołunu (przy stosowaniu wewnętrznym) nie wolno przedawkować ponieważ jest to roślina lecznicza o bardzo silnym działaniu i przedawkowanie grozi śmiertelnym zatruciem, nie tylko pasożytów.

Osoby nieobeznane z ziołami lepiej zrobią kupując gotowy preparat na pasożyty zawierający m.in. piołun. Jeden z nich ma następujący skład: Glicerynowo-wodny wyciąg z ziół Herba Absinthii (ziele piołunu) – 24%, Radix Inulae (korzeń omanu) – 24%, Herba Thymi (ziele tymianku)- 16%, Folium Salviae (liść szałwii) – 14%, Fructus Foeniculi (owoc kopru włoskiego) – 9%, Herba Thymus Serpyllum (ziele macierzanki piaskowej) – 9%, Radix Althaeae (korzeń prawoślazu) – 2%.

Jeśli chodzi o dawkowanie, pasuje stosować się do opisu na opakowaniu i lub skonsultować z lekarzem.

Piołun może być doskonałym lekarstwem. Osobiste doświadczenie z przed wielu lat kiedy miałem problem z trawieniem mleka.
Wtedy przyszła szybka pomoc w postaci pół litra naparu z piołunu i tatarki. To wypiłem duszkiem i zapomniałem o problemie, tak jakby w ogóle nie zaistniał. O innych ziołach na zdrowie, tutaj.

Jeśli chodzi o pasożyty

Pasożyty mimo wszystko są nieco mniejsze od człowieka. A skoro jest mowa, że piołun w nieco za dużych dawkach jest trujący dla człowieka, konia też powali lub krowę, to co mówić o pasożytach? Te przy małych dawkach leczniczych z pewnością nie przeżyją eksperymentu.

Prądem pasożyta

Okazuje się, że każde żyjątko od człowieka poczynając poprzez pasożyty, bakterie na wirusach kończąc, „każdy nadaje na innych częstotliwościach” co odkryła dr. Clark. Według jej zaleceń produkowane są dziś tzw. Zappery, niewielkie urządzenia wytwarzające impulsy elektryczne o określonych ściśle częstotliwościach. Początkowo myślano, że na poszczególne pasożyty (ogólnie nazywając drobnoustroje chorobotwórcze) trzeba precyzyjnie dobierać wymagane częstotliwości. Stwarzało to potrzebę wybadania co za gadzina siedzi w środku, następnie ustawić odpowiednią częstotliwość prądu, którym należy potraktować pasożyta.

Dzięki dziś dostępnej wiedzy wiadomo, że jest pewien zakres częstotliwości, które zabijają pasożyty różnej maści, wirusy czy bakterie chorobotwórcze. Tak więc może pomóc jedno niezbyt skomplikowane urządzonko, bez konieczności badania co nam konkretnie dokucza, co za pasożyt.

Problem z zapperami jest taki, że niektórzy boją się prądu a niektóre są kłopotliwe w użytkowaniu. W „kłopotliwych” trzeba elektrody trzymać w rękach w czasie „zabiegu”. Jest to dość kłopotliwe zwłaszcza gdyby chciało się zastosować go punktowo na przykład na nodze. lepszym rozwiązaniem są tu elektrody w formie opaski zapinanej na rzep.

W przypadku nadmiernego zakwaszenia organizmu (a takie środowisko lubią również pasożyty) w miejscach styku elektrody z ciałem może wystąpić zaczerwienienie. Nie jest to wadą a jedynie informacją, że należy pomyśleć o przywróceniu równowagi kwasowo-zasadowej organizmu.

Co lubią pasożyty

W zasadzie to samo co my, gdyby było inaczej nie uświadczyłby ich w naszym organizmie. Prawda? A więc należy pomyśleć co na talerz położyć. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu ludzi jest to problem nie do przeskoczenia, nie zmienią jadłospisu bo nie i kropka. A jednym z takich bardzo groźnych pasożytów, który nas zjada od środka (jeśli się wydostanie poza układ pokarmowy) jest candida. Bardzo skutecznym sposobem na tego pasożytniczego (w tym momencie) grzybka jest jego zagłodzenie. No właśnie, a on najbardziej lubi cukier,  pszenicę, mleko i oczywiście wszelkie kombinacje pokarmów z nich wytworzonych.

Naturalny antybiotyk na pasożyty, grzyby, bakterie i wirusy

Cóż to takiego?
Srebro koloidalne, inaczej nanosrebro. Zawiesina nanocząsteczek srebra w wodzie destylowanej. Nazywany również srebrnymi pociskami, ja bym dopowiedział samo-naprowadzane magnetycznie na patogeny, takie jak wirusy i bakterie. Nie pamiętam w tej chwili czy radzi sobie z pasożytami ale czytałem, że z „rozwalonego” pasożyta „wywalają” się właśnie bakterie i wirusy. A więc kompleksowo, preparat z ziół na pasożyty, srebro koloidalne jak również eliminacja z diety (przynajmniej na jakiś czas) pszenicy, cukru i mleka pod wszelkimi ich postaciami i w przeróżnych kombinacjach.

Znalezienie dziś dobrego srebra koloidalnego nie jest proste ponieważ nie każdy producent jest rzetelny w tym co rzeczywiście sprzedaje. Takie informacje podał jeden z polskich producentów srebra koloidalnego. Na dodatek w unii niedawno uznali że można stosować jedynie jako kosmetyk.

Nanosrebro można samemu wytwarzać za pomocą odpowiedniego urządzonka mikroprocesorowego. Wychodzi dużo taniej i wiadomo co się ma. Ja preferuję dla siebie 5ppm czyli robione najmniejszym prądem, dzięki temu otrzymuję najlepsze w tych warunkach srebro koloidalne. Używam głównie w celach kosmetycznych ale jak zajdzie potrzeba to się coś wypije.

Na zdrowie.

5 myśli na temat “Pasożyty bytujące w naszym organizmie a zdrowie”

  1. Problem jest taki,że spotykamy się z dwoma skrajnymi opiniami na temat pasożytów i helmitów.Jeden nurt demonizuje problem, drugi (głównie lekarski) bagatelizuje go absolutnie (za wyjątkiem dr. Ozimka, który niestety wytacza od razu ciężkie działa w postaci leków chemicznych oraz dr. Wartołowskiej – nie żyjącej już). Prawda jest taka, że gdy nasz układ odpornościowy jest w porządku organizm nie daje się skolonizować, nie dochodzi do rozrostu żadnych „Candid”, nie przyjmiemy do wnętrza niepożądanych mieszkańców.
    Choć bez wątpienia potrzebujemy pewnej pozytywnej populacji „obcych” dla równowagi,choćby bakterii probiotycznych….
    To takie moje przemyślenia Pozdrawiam AG

    1. Obawiam się, że obie „skrajne opinie” pochodzą z tego samego środowiska lekarskiego.
      Obawiam się, że pasożyty trudno jest demonizować, bo jak sama nazwa wskazuje, są po prostu pasożytami i mam nadzieję, że to określenie jest jednoznacznie zrozumiałe dla każdego. Chyba, że się mylę.

      Bytując w organizmie nosiciela wysysa z niego energię, pobiera cenne mikroskładniki odżywcze w zamian pozostawia swoje odchody zatruwając swojego dobroczyńcę.

      Natomiast lekarz, […]który niestety wytacza od razu ciężkie działa[…] częściej przynosi więcej szkody niż pożytku dla „leczonego” pacjenta.

      […]gdy nasz układ odpornościowy jest w porządku[…], czy ktoś zna w dzisiejszym czasie w pełni zdrowego człowieka?

      […]nie dochodzi do rozrostu żadnych „Candid”[…], raz przyjmij antybiotyki a już ci się Candida „rozłazi” po organizmie.

      […]Choć bez wątpienia potrzebujemy pewnej pozytywnej populacji „obcych” dla równowagi,choćby bakterii probiotycznych….[…] Błędny wniosek.
      Bakterie probiotyczne nie są „obcymi” ani nawet Candida też nie. To jest normalna mikroflora bytująca w układzie pokarmowym, w powietrzu, wodzie czy ziemi.

      Natomiast przyjmowanie probiotyków jest konieczne dla przywrócenia równowagi flory bakteryjnej, zwłaszcza przy leczeniu antybiotykami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge