Na zdrowie

Kilka słów o zdrowiu i na zdrowie.

Opowiedzieć w kilku zdaniach o tym co służy na zdrowie, raczej się nie uda, bo są to, naturalna żywność, naturalne suplementy.

Naturalna żywność w miarę możliwości nie przetwarzana w wysokich temperaturach bez konserwantów jest Aktywna Biologicznie, czyli Żywa. Jako taka jest bogata w potrzebne nam mikro i makro elementy, witaminy, błonnik i enzymy, i inne jak choćby niestrawna celuloza a mimo to potrzebna bo pełni rolę miotły. A do czego służy miotła każdy wie. W procesie przetwarzania jednak większość składników jest mocno redukowana a niektóre niszczone bezpowrotnie i wtedy taka żywność nie idzie na zdrowie, lecz jest niepotrzebnym balastem, zapychającym (szlamującym) na dodatek układ pokarmowy. A w dalszej kolejności zatruwając cały organizm.

Mikro i makro-elementy w naturalnej postaci organizm znajduje w surowych pokarmach. Są to najczęściej warzywa, owoce, ziarna zbóż, orzechy, itd. ale również mięso. Warunkiem bogactwa mikroelementów w pokarmach roślinnych jest żyzna ziemia obficie nawożona naturalnymi nawozami i bogata w EM-y czyli Efektywne Mikroorganizmy. W dawniejszych czasach gdy ludzie byli blisko Boga i natury, nikt nie zastanawiał się nad tym co tam w „glebie piszczy”, co powoduje bogaty wzrost roślin, że chodzi tu bakterie. Dziś te dobre bakterie dla rozróżnienia nazywamy Efektywne Mikroorganizmy.

Mają one za zadanie przetworzenie tego co dla człowieka jest nieprzyswajalne, wszelkiego rodzaju odpady organiczne na czynniki pierwsze, które z kolei rośliny przetwarzają na pokarm. Człowiek i zwierzęta to spożywają i tak w kółko.

Jedno z moich doświadczeń na sobie oczywiście, służące na zdrowie.

Otóż, sprawdziłem na sobie, że mięso surowe jest dla mnie lekkostrawne, wprost przeciwnie pieczone, czy smażone. Obleci jeszcze gotowane, choć jak doczytałem w ogólnie dostępnych materiałach, w mięsie nawet tylko gotowanym więc jeszcze nie tak wysokie temperatury jak w pieczeniu czy smażeniu, już wytwarzają się substancje rakotwórcze. Ciekawe.

W dzisiejszych zabieganych czasach natomiast naszym głównym pożywieniem są wysoko przetworzone pokarmy. Goniąc za „smakami” łączymy produkty, które w jednym czasie nie powinny się znaleźć nawet w pobliżu ust a co dopiero mówić o schlebianiu podniebieniu. Takim koronnym jest TORT, to jest dopiero bomba z opóźnionym zapłonem ale jak smakuje?

Przypomina mi się w takim momencie przeczytana kiedyś w książce dr. Bielera historia z jego praktyki medycznej. Otóż, pewnego razu trafił do niego pacjent skrajnie wyczerpany fizycznie i co za tym idzie, również psychicznie i duchowo. Leczony był taką ilością lekarstw przez akademików, że gościu nie nadawał się już do pracy – jakiejkolwiek. Dr. Bieler naznaczył mu ścisłą dietę opartą na surowych warzywach, przez osiem miesięcy odstawiał leki, ponieważ szybsze odstawienie medykamentów chemicznych niechybnie spowodowałoby śmierć. Człowiek ten po pewnym czasie powrócił do takiego stanu zdrowia jaki w jego przypadku był możliwy. Niemniej mógł normalnie pracować, choć obowiązywała go nadal restrykcyjna dieta.

Zero tortów i będzie zdrowie.

To był jeden z warunków jakie mu postawił dr. Bieler, nie możesz jeść tortów.
Minął rok jak ów człowiek cieszył się względnym zdrowiem, żył normalnie, pracował. Przyszły imieniny, więc możemy się domyśleć co się stało. Przyjęcie, z tortem obowiązkowo, jak tu nie dogodzić podniebieniu? Namówili naszego bohatera na kawałek. No przecież już rok minął i dobrze się czujesz, więc na pewno ci nie zaszkodzi. Zjadł ale rano już się nie obudził. Smutne.

Zbilansowana dieta, czy to coś na zdrowie?

Kto dziś tak naprawdę wie co to jest Zbilansowana dieta? Kto to stosuje, może bardziej poprawnie, ile osób wie jak i stosuje zbilansowaną dietę? A co z resztą ludzi? Pewnie z powodu braku jakiejkolwiek rozwagi w jedzeniu i piciu chorują? Pewnie tak.

Suplementy, inaczej dodatki do żywności. Aktywne biologicznie, czyli żywe.

Ponieważ organizm do odbudowy każdej komórki, a robi to w sposób ciągły, potrzebuje mikroelementów to nie podlega dyskusji, że musimy je uzupełniać w codziennej diecie. Koniecznie jak najbardziej naturalne bo syntetyczne na pewno nie pójdą na zdrowie. Warunkuje to nasze zdrowie.

A skoro odżywiamy się wysoko przetworzoną żywnością (zdechłą), istnieje jednak potrzeba ich uzupełniania. Taka potrzeba występuje z tego powodu, że w codziennej pogoni za smakiem niszczymy większość mikroelementów znajdujących się w codziennym pożywieniu. Podgrzewając produkty powyżej 42 stopni C na pewno niszczymy enzymy trawienne, bez których organizm nie jest w stanie strawić jakiegokolwiek pożywienia, a o przyswojeniu nie ma co wspominać. Im wyższa temperatura tym pokarm jest bardziej zdechły, martwy. A tylko żywy pokarm daje życie. Dlatego krowa porównywalnie ma mniejszą trzustkę niż człowiek.

W diecie również musimy dostarczyć witaminy, przy braku których pokarm może się nie przyswoić prawidłowo lub w ogóle. Stąd choroby. Człowiek jest bardzo skomplikowanym Organizmem biologicznym. Mieści w sobie dziewięć „fabryk chemicznych”, „centralny komputer” wraz z urządzeniem nadawczo-odbiorczym, coś na kształt przekaźnika radiowego. To wszystko jest rozpięte na szkielecie w kształcie Krzyża, pospinane ścięgnami i poruszane mięśniami. Ładnie pokryte skórą, żeby pięknie wyglądało. Poszczególne osobniki różnią się między sobą kształtami (zaokrąglonymi lub wypukłościami) w niektórych miejscach. Ale to już osobny temat.

3 myśli na temat “Na zdrowie”

  1. W dzisiejszych czasach jest bardzo wiele nieporozumień w stosunku do zdrowego żywienia. Media karmią nas błędnymi informacjami w bardzo wielu aspektach zdrowia.
    Przykładowo zaleca się smażenie potraw na olejach roślinnych bo to podobno bardzo zdrowe. Jedak większość olejów roślinnych to kwasy tłuszczowe wielonienasycone, które pod wpływem wysokiej temperatury utleniają się. Smażenie na takim oleju powoduje, że nawet jeżeli był on zdrowy to po podgrzaniu staje się trucizną. Smażyć się powinno tylko na tłuszczach nasyconych, które się nie utleniają.
    drbloger ostatnio opublikował…Nowotwory jako skutek uboczny statynMy Profile

  2. Jedną z bardziej irytujących spraw są statystyki dotyczące chorób. Na kontynentach, gdzie kraje są już bardziej rozwinięte, ludzie częściej chorują chociażby na nowotwory. Osobiście uważam, że przyczyną tego jest żywność, którą zawdzięczamy producentom. Szkoda, że współczesne rządy nie chcą się tym problemem zająć, tylko człowiek jest zdany na siebie w tych kwestiach.
    Karol ostatnio opublikował…Błędy popełniane na randkachMy Profile

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge