Jakie naturalne gorzkie zioła działają na zdrowie – antywirusowe

„Gorzkie – znaczy zdrowe”, takim tytułem opatrzył swój artykuł Krzysztof Kamiński w numerze 35 Porady na zdrowie 35Porady na zdrowie i to jest odpowiedź na często zadawane pytanie Jakie naturalne gorzkie zioła działają na zdrowie i mają działanie głównie antywirusowe. Dlaczego głównie antywirusowe? Ano rośnie świadomość ludzi, że antybiotyki nie radzą sobie z wirusami. Antybiotyk działa na grzyby, ale na wszystkie, te dobre i te złe (chorobotwórcze). Natomiast naturalne środki (głównie chodzi tu o zioła) potrafią działać wybiórczo, czyli po prostu regulują proporcje drobnoustrojów w organizmie i co ważne, zwalczają wirusy, a z tym jak wiemy nie radzi sobie antybiotyk. Jak to regulują proporcje? Ano tak to, ludzki organizm jest takim mini-eko-systemem i znajduje się w nim prawie wszystko to co jest w ziemi, wodzie i powietrzu. Tylko nie po równo jak twierdzą niektórzy filozofowie, że musi być po równo żeby była równowaga.

Gorzkie zioła – znaczy zdrowe

A więc kilka fragmentów artykułu z kwartalnika Porady na zdrowie autorstwa Krzysztofa. […]Dawne codzienne potrawy były bardziej bogate w substancje nadające im gorzki smak. (moje dopowiedzenie: Tu bym polecił porównać z fragmentem Pisma Świętego kiedy to Żydzi wychodzili z Egiptu. Jakie to polecenie otrzymali odnośnie spożywania pokarmu tuż przed samym wyjściem?) Obecnie, „ulepszone” zawierają ich mniej, a konsumenci preferują inne smaki: słodki, słony, kwaśny. Tymczasem goryczki pełnią ważne funkcje bioaktywne i podobnie jak inne substancje roślinne regulują procesy przemiany materii. Najczęściej po gorzkie zioła sięgamy dopiero wtedy, kiedy odczuwamy np. skutki niestrawności. Utrata gorzkiego smaku (goryczek) w codziennym menu działa na niekorzyść organizmu, a słodki czy słony smak tylko pobudza apetyt. Słodkie odczucia smakowe każą organizmowi wydzielać większe ilości insuliny, co ma niekorzystne działanie dla organizmu.

Uwagę na znaczenie goryczek dla zdrowia m.in. zwracała Hildegarda z Bingen. Twierdziła, że są ważną częścią składową medycyny. Zalecała stosować gorzkie zioła w celach leczniczych i podkreślała ich rolę w procesie przemiany materii. Gorzkie zioła pełnią ważne funkcje: wspomagają trawienie i przemianę materii, oczyszczają ustrój od niestrawionych resztek pokarmu a w ten sposób ułatwiają chudnięcie.[…]

Och odchudzanie

Ileż to rozpraw na temat odchudzania, iluż specjalistów od odchudzania. Jakie wspaniałe cud-diety, a jakie ich mnóstwo i jakież skuteczne? Głównie w wyciąganiu kasy z portfela. Powiesz mi, że jestem sarkastyczny, no cóż, czasem tak mam. Bo przebiegam myślami i nie przypominam sobie żeby w którychś dietach były choćby wspominane gorzkie zioła. No cóż, może to aż tak dobrze było wyprane z naszej świadomości?

Przypomniałem sobie w tej chwili, że całkiem niedawno gdzie bym nie otwarł strony internetowej, wciskali mi reklamę „cudownej mieszanki na odchudzanie” skomponowanej z dwóch ziół w odpowiednich proporcjach złożonych, opracowanych przez naukowców. Zadałem sobie nieco trudu i studiowałem te opisy tak długo aż wyczytałem co to za zioła i jakie proporcje? Potem szukałem dalej i okazało się, że można kupić tę samą mieszankę u kogoś innego bez owijania w bawełnę 8 razy taniej. Kto pyta nie błądzi. Tu odbiegłem nieco od tematu bo te zioła można bardziej porównać do miotły w kuchni a nie zioła gorzkie z ich goryczkami, które są potrzebne do trawienia pokarmów, ale jedne i drugie są niezbędne dla zdrowia.

Wracajmy do tematu.

Jakie naturalne gorzkie zioła działają na zdrowie i mają działanie antywirusowe

Głównie chodzi o gorzkie zioła, niektórych używamy jako przyprawy w kuchni albo przynajmniej należałoby zacząć używać ponieważ nadają potrawom smak i nadto mają działanie lecznicze. Krzysztof w Poradach na zdrowie wymienił kilka z nich, m.in. Imbir, Kardamon Kurkuma i kilka innych. Są tu również wymienione takie które nie mają u nas poważania i są traktowane jak chwasty, czyli nieproszeni goście. A szkoda bo są to często niesamowite skarbnice mikroskładników, jak choćby Pokrzywa. Ostatnio odkrywana na nowo.
Kiedyś w mojej młodości używana jako lekarstwo dla kurcząt (piskląt). Kiedy małe pisklątka, kupione lub z własnego chowu stawały się osowiałe i tylko było patrzeć kiedy zdechnie, biegusiem szukało się młodych pokrzyw. Młodziutkie pokrzywy musiały zwiędnąć lub sparzało się gorącą wodą, żeby usunąć parzydełka. Tak przygotowane drobniutko posiekane z jajkiem ugotowanym na twardo podawało się kurczątkom i ten pokarm stawiał najbardziej osowiałe kurczątka na nogi. Wyrastały z nich zdrowe i dorodne kury, lub kogut, ale to nie problem, wcześniej był rosół i potężne udko z prawdziwej kury a rosół jaki miał smak, mmm.

Co jeszcze w tym artykule

Gorzkie zioła  czyli goryczki wzmacniają odporność

Jeszcze ten fragment, po więcej proszę sięgnąć do numeru Porady na zdrowie nr 35. […]Gorzkie składniki roślinne wzmacniają błony śluzowe żołądka i jelit, będące najważniejszymi elementami immunologicznymi organizmu. Goryczki pomagają też wątrobie w odtruwaniu i regulują trawienie. W ten sposób z ustroju łatwiej usuwa się trucizny, niestrawione resztki pokarmu, wirusy, bakterie i grzyby. Co więcej: goryczki mają mocno zasadowy charakter, a więc odkwaszają organizm, powodując równowagę między zasadami i kwasami. Także w ten sposób wzmacniają naturalny system immunologiczny i pobudzają detoksykację organizmu. Prócz tego, pomagają zwalczać patologiczne zarodki. Goryczki obniżają gorączkę, są grzybobójcze i bakteriobójcze. Są pomocne w leczeniu chorób metabolicznych jak dna moczanowa czy reumatyzm.[…]

Czy gorzkie zioła mogły by się przydać do potraw z grilla

O tak. Przypomniał mi się pewien epizod z przypieczonymi nieco za mocno kiełbaskami na grillu. Bardziej wrażliwy żołądek nie bardzo sobie z tym poradzi. Tak miałem kilka razy aż pewnego razu poprosiłem o mielony kminek i majeranek. Nie żałowałem ani kminku ani majeranku, ile dało rady się przykleić do malutkich kęsów kiełbasy. Smak co prawda było mocno „podrasowany” ale nie było dolegliwości ze strony żołądka. Niektórzy patrzyli jak na wariata ale co mi tam, podjadłem a brzuch mi nie dokuczał. I oto chodzi, oto chodzi. Oni młodzi. Jak lat przybędzie to i rozumu przybędzie. Albo i nie, życie pokaże.

Tak między nami jest jeszcze Sztuka kulinarna z którą dobrze by było się zaprzyjaźnić.

6 myśli na temat “Jakie naturalne gorzkie zioła działają na zdrowie – antywirusowe”

    1. Niemniej piołun jest niezwykle skuteczny i pomaga błyskawicznie w wielu dolegliwościach układu pokarmowego.

      Miałem kiedyś taką sytuację. Wykonywałem pracę w pewnym miejscu „daleko od szosy”. Królowały tam naturalne pokarmy, ale głównie mleko i nabiał. Mimo, że mogę to jeść bez problemu to jednak tylko okazyjnie i nie za często. A tu to wszystko na śniadanie obiad i kolację. Co prawda bardzo pożywne, ale mój organizm szybko się „rozregulował” i więcej czasu spędzałem w wygódce niż przy pracy.

      „Poskarżyłem” się gospodyni, albo mi zmieni menu albo nici z mojej pracy.
      Zaraz zaradzimy, usłyszałem.
      Zaparzyła w półlitrowym garnku po połowie piołun i tatarkę. A może to był wywar, nie pamiętam teraz.
      Wypij to duszkiem bo bardzo gorzkie, możesz dosłodzić ewentualnie jedną łyżeczką cukru, inaczej możesz nie wypić.

      Po wypiciu pół litra tego „specjału” wszelkie „dyskomforty” poszły w zapomnienie, a ja mogłem jeść do woli mleko i nabiał, już bez jakichkolwiek nieprzyjemnych skutków ubocznych.
      Takie to lekarstwo z Apteki Bożej, zadziałało natychmiastowo i bez skutków ubocznych. Polecam

  1. Dziękuję właśnie tego szukałem, żeby uniknąć antybiotyku. W zeszłym roku po ponadtygodniowej kuracji, właśnie antybiotykiem (angina), przez następny miesiąc nie mogłem złapać chociaż podstawowej odporności.

    1. U nas się utarło powiedzenie, że antybiotyk na jedno pomaga na drugie szkodzi. Jest to prawda ale tylko w połowie, bo jak twierdzi dr. Rath (Niemiec jak by nie było, czy Żyd jak się domyślam bo nie pamiętam dokładnie, Icek), to nie są skutki uboczne, tylko właściwe działanie antybiotyków.

  2. Prawda jest taka, że wszystko można znaleźć w naturze. Jeżeli zniszczymy naturę, zniszczymy samych siebie. Owszem, czasem trzeba skorzystać z jakiegoś dwuchemiczanu-wapnia czy czegoś, jednak kto korzystał na przykład z naturalnych kosmetyków, ten zauważył że w wielu sprawach radzą one sobie lepiej, niż przemysłowo produkowane kosmetyki. Skoro są lepsze, to czemu nie są sprzedawane przez chemicznych potentatów? Bo nie mieliby na nich tak oszałamiającej marży.
    Iza ostatnio opublikował…Zioła dla włosówMy Profile

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge