Czy znasz podstawy marketingu sieciowego?

Czy znasz podstawy marketingu sieciowego?

45-sekundowa prezentacjaCzy jest jest coś takiego jak uczciwy marketing, czy etyczny biznes? Ja myślę, że marketing lub biznes jest bezpłciowy, natomiast o uczciwości czy etyce decydują wartości wyznawane przez konkretnego człowieka. Nie jest ważne czy jest on właścicielem, prezesem, dyrektorem, czy konserwatorem powierzchni płaskich. Uczciwy człowiek, uczciwy marketing, uczciwy biznes, uczciwy pracownik.

 

45-sekundowa prezentacja, która odmieni twoje życie

Tak oto zatytułował swoją książkę Don Failla w której umieścił podstawy marketingu sieciowego.

Czy Don Failla może dziś nas nauczyć podstawy marketingu sieciowego?

Z pewnością jest jednym z wielu, którzy wiedzą co mówią a z racji odniesionego sukcesu w tej branży z pewnością zasługuje na miano eksperta.
Don Failla zezwala na korzystanie z jego tekstów dla wszystkich zgłębiających podstawy marketingu sieciowego, tych okrzepłych w boju jak i nowych adeptów dopiero poznających kulisy nowego zawodu.

Jak sprawdzić człowieka czy nie jest lemingiem?

Pokazywanie jakiegokolwiek biznesu potencjalnie zainteresowanej osobie, zaczynamy od sprawdzenia jakie ma marzenia. Nawet małe marzenie może ruszyć człowieka do działania jeśli zobaczy możliwość jego realizacji, jeśli nie, nie ruszysz go z miejsca. Jest to szczególnie ważne w marketingu sieciowym bo tu każdy jest sobie sterem i okrętem. Jeśli natomiast z rozmowy wynika, dobrze mi tu i dobrze mi tak, to lepiej porozmawiać o życiu seksualnym pingwinów na Saharze.
Oczywiście można pracować samodzielnie, niemniej polecam przyłączyć się do takiej grupy jak nasza. Dlaczego? Grupa składa się z fachowców w różnych dziedzinach jak: informatyka, marketing internetowy, przedsiębiorcy działający w biznesie tradycyjnym. Daje to więc gwarancję, że w razie potrzeby otrzymasz potrzebną pomoc.

Czy dałbyś komuś przejechać się swoim nowiutkim samochodem, nie wiedząc czy umie jeździć?

Pytanie wydaje się być naiwnym, tylko czy na pewno. A w przypadku biznesu często pokazujemy najpierw „samochód” zamiast najpierw nauczyć jazdy, budowy „pojazdu”. Czyli krótko, pokazać system, nauczyć podstawy marketingu sieciowego. Następnie trzeba pozwolić żeby osoba zdecydowała samodzielnie czy pasuje jej ten pojazd i czy zechce usiąść za kierownicą. Bo jeśli jest to osoba, która uparcie woli siedzieć na tylnym siedzeniu jej własnego życia i niech kieruje nią kto chce, i niech ją prowadzi gdziekolwiek byle tylko nie musiała decydować? To ręce opadają i nic nie zrobisz. Szkoda słów. Lepiej ją zostaw bo pewniej ona ściągnie cię do swojego poziomu i będzie was dwoje narzekaczy.

Czy marketing sieciowy nie jest czasem przeżytkiem w XXI wieku?

„[…]Miliony ludzi pracują już w marketingu sieciowym i co roku przybywają następne miliony. Dla nowej osoby najważniejszą rzeczą jest zrozumieć zasady tego biznesu. Wyjaśnienie ich może zająć ci cztery godziny, lecz zamiast tego możesz pożyczyć takiej osobie niniejszą książkę.[…]”

45-sekundowa prezentacja,
która odmieni twoje życie.

Czy myślałeś kiedyś, jakby to było
„mieć życie dla siebie”?

Ja rozumiem to w ten sposób:

Gdyby odjąć czas poświęcony na sen, dojazdy do pracy, samą pracę i wypełnienie codziennych obowiązków, większości ludzi nie pozostałoby więcej niż jedna lub dwie godziny dziennie, aby robić to, czego pragną, a zresztą – czy mieliby na to pieniądze?

Odkryliśmy, w jaki sposób można nauczyć się „mieć życie dla siebie”, rozwijając własny biznes. Mamy służący temu system, który jest tak prosty, że każdy może go opanować. Nie polega on na sprzedawaniu, a co najważniejsze, nie zajmuje dużo czasu. Jeżeli jesteś zainteresowany, skontaktuj się z osobą, która wręczyła ci tę informację.45-sekundowa prezentacjat

Czy coś jeszcze powiedzieć osobie nie znającej sytemu?

Dla osób nowych dopiero zapoznających się z systemem lepiej jest nic nie mówić oprócz powyższej 45-sekundowej prezentacji.

„[…]45-sekundowa prezentacja jest wszystkim, co trzeba umieć, aby zacząć budować wielką organizację. A jeśli ktoś nie potrafi się nauczyć tej prezentacji na pamięć, może przeczytać ją przyjacielowi albo napisać na kartce wielkości wizytówki i dać znajomym, by sami ją przeczytali.[…]”

Czy coś musisz jeszcze wiedzieć?

„[…]Oprócz tej prezentacji nie musisz wiedzieć nic więcej.

Gdy już ją zrozumiesz, możesz opisać swój biznes każdemu, ponieważ absolutnie każdy człowiek może rozwijać biznes, jeśli tylko zechce. Wystarczy mieć małe marzenie. Bez marzeń nie masz nic.

Sekret systemu, którego nauczamy, tkwi w tym, aby nie mówić. Mówienie to twój największy wróg. Niezależnie od tego, jakie ludzie zadadzą ci pytanie, jeśli na nie odpowiesz, będziesz zgubiony. Zanim się zorientujesz, zadadzą ci pięć pytań. Znajdziesz się pod ich ostrzałem! Powiedz im po prostu, że na pewno będą mieli mnóstwo pytań i że system stworzony jest po to, aby na większość z nich odpowiedzieć[…].”

W tym momencie kończy się nasze przedstawianie nowej osobie naszego biznesu. Dalej dajemy do przeczytania książkę o ile ją posiadamy z poleceniem przeczytania kilku pierwszych rozdziałów i oddanie jej naznaczając termin kilkudniowy, nie dłużej.

Nie mam książki co mam zrobić?

Zapraszamy na prezentację online. Współpracując z Firmą w dzisiejszym czasie mamy takie prezentacje na żywo i dobrze jest gdy firma udostępnia nagrane wcześniejsze prezentacje. Jest to bardzo dobre rozwiązanie ponieważ nie każdy może sobie pozwolić na uczestnictwo w określonym czasie a powody mogą być różne, nawet taki, że ktoś nie potrafi zrezygnować z ulubionego serialu. Może ktoś pomyśli, że jestem złośliwy w tym momencie. Może i tak, ale jest to część mojego doświadczenia życiowego.

To co Don Failla pisze o milczeniu jest absolutną prawdą. Jak nie chcesz się narazić na serie pytań, powiedz o tym rozmówcy w ostatniej chwili, na odchodne, kiedy nie ma już absolutnie czasu na jakąkolwiek rozmowę. Lepiej, przygotuj sobie 45-sekundową prezentację na kartoniku wielkości wizytówki i wręcz na odchodne. Wtedy masz szansę, że osoba przyjdzie na prezentację lub skontaktuje się z tobą. Jeśli nie, ma pewnie lepszy biznes ale nie chce ci zdradzić tajemnicy.

Proszę wybaczyć, czasem w moich tekstach może się pojawić w niektórych miejscach trochę uszczypliwości. Niektóre osoby tak pokochały swoją strefę komfortu, że potrafią wymyślić naprawdę niestworzone wymówki.

W tym miejscu skończę i proszę potraktować to jako moje myśli niedokończone i uzupełnić swoimi przemyśleniami.

PS. Przyszła mi na myśli taka refleksja jeszcze, że oto są różne postaci marketingu, Przykładowo, każdy większy zakład pracy posiada komórki marketingowe. Zadaniem osób tam zatrudnionych jest pozyskiwanie nowych klientów, wykonywanie reklamy na rzecz pracodawcy. W życiu w zasadzie każdy, czy sobie zdaje sprawę czy nie, zajmuje się marketingiem własnej osoby. Czasem poleca „bezinteresownie” cudze mając w nagrodę jedynie wdzięczność przyjaciela. Czy zatem może polecać dalej np. produkty pierwszej potrzeby, nie narażając przyjaciela przy tym na większe koszty a wręcz przeciwnie, a mimo to otrzymać wynagrodzenie za wykonaną pracę, w tym przypadku reklamę na rzecz rekomendowanej przez siebie firmy?

Co o tym myślisz?

Czy warto polecić produkty już sprawdzone, otrzymać za to niewielki procent od sprzedaży i przy okazji stworzyć takie same warunki dla osoby, która skorzysta z twojego polecenia?
Warto?

Czy uważasz, że jest to uczciwy marketing, etyczny biznes?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge