Ciało i Duch, co jest bardziej realne?

Człowiek to ciało i duch do kupki sklejone na próbę wystawione.

duch i cialo
To nie na nasze końskie łby

Ciało bez ducha nie żyje, to trup, proch marny, kupka błota.
Duch bez ciała nie jest człowiekiem. I tu paradoks może być, człowiek bawi się używa tego świata bez opamiętania, patrzysz a Duch w nim nieżywy. Zaiste paradoks.
Ciało to Świat.
Cogito ergo sum?
To spróbuj się zderzyć z jakąś twardą ścianą, zaboli czy nie?
Duch to Wieczność.
Obecnie dla nas perspektywa mało uchwytna, mieści się bardziej w sferze wiary.

Realność tego świata to mgła która przemija, rozwiewa się i niknie. Jak kwiat polny, dziś jest jutro go niema. Póki żyjemy na ziemi obie rzeczywistości są dla nas jak najbardziej realne. Ciało i Duch dwie realności, nie można ich żadną miarą oddzielić, ale można, i nadajemy jednej z nich priorytet. Każdy z tego prawa korzysta, czy sobie z tego zdaje sprawę, czy też nie.

W całość sklejone, duch i ciało po tym świecie dreptało.

Miałem sen.
Jadę w aucie na tylnym siedzeniu. Oprócz kierowcy jest dużo osób i z przodu i z tyłu. Kierowca odwraca się do tyłu i prowadzi rozmowę. Nagle spostrzegamy „korek”, wiele samochodów stoi dość ciasno zgrupowanych w tym ciężarowy, my krzyczymy do kierowcy żeby hamował a on nie zwraca uwagi. Rozmawia sobie w najlepsze odwrócony tyłem do kierunku jazdy. Ja próbuję znaleźć jakąś pozycję, ułożyć się żeby przeżyć zderzenie które za moment nastąpi z ciężarówką, ale nie znajduję, nie widzę takiej możliwości, Film się urywa

Myślę, że takie będzie zderzenie tej rzeczywistości „Ciała” z wieczną rzeczywistością „Ducha”

 Ciało i Duch wciąż walczą o dominację a koniec wieńczy dzieło.

Ciało i Duch wciąż walczą o dominację, w zależności kto zwycięży, taka będzie nagroda. Wieczna radość lub wieczny smutek. Moment przejścia może być bolesny dla człowieka cielesnego. Człowiekowi ducha, ta chwila sprawi radość,  to przejście w nową rzeczywistość. Prawdziwą, Wieczną. Oby otrzymać to ciało uwielbione, dla chwały, bo to, tu na ziemi jest dla cierpienia. Tu cierpimy czy nam się to podoba czy nie i trudno sobie wyobrazić kogokolwiek kto by był zadowolony z cierpienia. Przyjęcie cierpienia w dzisiejszej dobie jest niezwykle trudne. Co innego przyjemności, …hulaj dusza piekła ni ma… ooo, to pasuje.

Kilkadziesiąt lat cierpienia tutaj to sekunda w wieczności

Czy, skoro wieczność jest bardziej realna, to co jest lepsze? Sekunda cierpienia i wieczna przyjemność, czy pięć minut przyjemności i wieczne cierpienie?

W pewnym momencie Bóg mnie stworzył i powołał do życia. W określonym roku miesiącu dniu i godzinie rozpoczynam swoje istnienie na wieczność i zaczyna się moja droga ziemska w łonie matki, i trwa zazwyczaj dziewięć miesięcy. Potem głośne „nieeee” po przyjściu na świat. Pierwszy protest po otrzymaniu klapsa budzącego mnie do życia tuuuutaj na ziemi. Życie na ziemi trwa zazwyczaj kilkadziesiąt lat, czasem przekroczy się setkę. Następnie czeka nas przejście na drugi świat, ten wieczny. Może to być ponowne narodzenie do życia wiecznego już w rzeczywistości szczęścia i miłości, lub nie daj Boże, do wiecznej śmierci, czyli odłączenia od Miłości, w ciągłym bólu, udrękach, nienawiści, niewyobrażalnych cierpieniach.

Muszę się zastanowić co wybieram jeszcze tu na ziemi. Odrobina szczęścia, odrobina cierpienia i wieczne szczęście. Czy może tu na ziemi unikać cierpienia, ciągłe zabawy, folgowanie ciału na ful a potem… wieczne cierpienie. To może być trudny wybór, albo i nie, jeśli ktoś jest bezrefleksyjny?

Duch i Ciało stanowią całość.

Tu na Ziemi za życia tego, mamy ciało skażone, niedoskonałe, ale po przejściu do lepszego świata otrzymamy doskonałe, nieśmiertelne. No chyba, że tu i teraz będziemy hołdować ciału i doprowadzimy do śmierci duchowej. No to zachowaj nas Panie. Lepiej by się było nie narodzić

Młody staruszek

Kto to właściwie?
Młody stary?
Czy stary młody?

Czy wiek człowieka zależy tylko od metryki,  od daty urodzenia i jest to tylko ciało?

A może należy przykładać inne miary? Bo Ciało da się mierzyć tymi co mamy ale czy Duch da się nimi mierzyć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge